PODZIEL SIĘ

Podejrzany o terroryzm 30-letni Syryjczyk, zostaje w Szwecji. Za sympatię z ISIS, w krajach w których mieszkał grozi mu więzienie lub śmierć.

Uchodźca

30-latek przybył z rodziną do Szwecji w 2015 roku jako syryjski uchodźca. Rok po tym został aresztowany za wrzucenie butelek z benzyną do szyickiej świątyni w Malmoe, w wyniku czego spłonęła. Podczas procesu w ądzie ujawniono nagrane ozmowy, w których Syryjczyk miał siebie nazywać dżihadystą i mówił, że marzy by zginąć jak męczennik. Ze względu na brak wystarczających dowodów rzeczowych w sprawie, sąd postanowił uniewinnić mężczyznę.

Niewinny

Na chwilę po ogłoszeniu wyroku Syryjczyk został zatrzymany przez szwedzką policję bezpieczeństwa SÄPO, która ze względu na bezpieczeństwo państwa wystąpiła do Urzędu Migracyjnego o deportacje mężczyzny do Syrii lub Arabii Saudyjskiej gdzie w obu tych krajach mężczyzna wcześniej mieszkał.

Wolny

Ze względu na to, że za przynależność oraz dekalrowane sympatie dla tzw. Państwa Islamskiego, grozi w tych krajach kara więzienia lub nawet śmierci, decyzja o wydaleniu mężczyzny została przez szwedzkie władze wycofana. W związku z tym Syryjczyka musiano wypuszczono na wolność. Według adwokata Syryjczyka, ma on wyrobić sobie dokumenty podróży i opuscić Szwecję na własną rękę.

Zostaw dpowiedź

Wprowadź komentarz
Wpisz nazwisko